Pochłonięci własnym życiem i dążeniem do dobrobytu, na co dzień nawet nie myślimy o tym, by z kimkolwiek się solidaryzować. Każdy z nas ma swój mały świat, swoje problemy, wzloty i upadki. Po co więc przejmować się problemami innych osób. Sytuacja diametralnie się zmienia w obliczu ogólnej tragedii, kryzysu, który dosięga każdego, albo przynajmniej większość społeczeństwa. Wówczas otwierają nam się oczy na potrzeby drugiego człowieka. Kryzys, nie tylko ten w rozumieniu kryzysu gospodarczego, ale także kataklizmy, choroby, trudne sytuacje to wszystko oblicza tego samego problemu. Dotyczą one przeważnie nas wszystkich, dlatego potrafimy wspólnie działać dla obopólnego dobra. Potrafimy się zjednoczyć, stać się solidarni zarówno jako lokalna wspólnota, jaki i całe społeczeństwo. Solidarni jesteśmy również wobec innych narodów, które znalazły się w kryzysowej sytuacji. Mimo iż na co dzień jesteśmy pochłonięci swoimi sprawami i czasem mogłoby się wydawać, że jesteśmy znieczuleni na potrzeby innych ludzi, to w obliczu kryzysu nie jest z nami tak źle. Dostrzegamy potrzeby innych i potrafimy się z nimi solidaryzować. Zazwyczaj kryzys dotyka także i nas, a więc solidarnie chcemy się mu przeciwstawiać i z nim walczyć. Im więcej osób będzie ze sobą współpracować i dążyć do wspólnego celu, tym szybciej znajdzie się rozwiązanie na wszelkie skutki kryzysowych sytuacji. Działając razem można je zminimalizować przynajmniej do akceptowalnego poziomu. Każdy kryzys zmienia nieco nasze życie, ale można z niego wynieść także pozytywne aspekty. Może to brzmi dość dziwnie ale w czasach kryzysu nawiązują się nowe przyjaźnie, ludzie są bardziej otwarci i chętni do niesienia pomocy. My również się zmieniamy. Na niektórych kryzys może mieć wpływ bardzo pozytywny. Wiara we własne siły, w to, że coś możemy zmienić, a także solidarność z innymi ludźmi zmienia nasze podejście do życia. Z tego trudnego doświadczenia możemy czerpać korzyści, które pomogą nam w dalszym życiu. Kryzys może nas uczynić silniejszymi, bardziej odpowiedzialnymi za siebie i innych, może zmienić nasz stosunek do świata.