Samo słowo „kryzys” działa na nas piorunująco. Nie tylko wiele nasłuchaliśmy się na ten temat ale odczuliśmy go na własnej skórze. Mimo iż Polska podobno za bardzo nie ucierpiała na tle innych państw, to większość z nas nadal odczuwa skutki kryzysu. Może i gospodarka w naszym państwie nie runęła na łeb na szyję, ale kryzys to przede wszystkim nasze problemy na skalę lokalną. Wiele firm musiało zwolnić pracowników, ceny w sklepach znacznie się podwyższyły, a zarobki zupełnie nie wzrosły. Zarabiamy tyle samo, a coraz więcej pieniędzy zostawiamy w sklepie na podstawowe artykuły bez których nie da się żyć na jako takim poziomie. Podobno kryzys minął, a u nas nadal kiepsko. Skutki nie tylko kryzysu, ale także złego zarządzania państwem będziemy odczuwać długo. Bo zawsze w sytuacji kiedy państwo ma problemy finansowe, to sięga do kieszeni podatnika. I tym sposobem nasza kieszeń się opróżnia. Czy jednak w trudnej sytuacji jesteśmy solidarni? Solidarność objawia się na różne sposoby. Może to być po prostu zrozumienie, wysłuchanie, codzienna pomoc. Solidarność z rodziną, z sąsiadem a także solidarność całego społeczeństwa to różne formy tej samej potrzeby jednoczenia się, kiedy dzieje się źle. Czasy w których żyjemy dla wielu z nas nie są może najlepsze, szczególnie pod względem finansowym. Jest to czas wielu zmian w państwie, w gospodarce, w finansach publicznych. Zmienia się nie tylko nasze państwo, ale i inne rozwijające się gospodarki. Czas na zmiany zawsze musi nadejść, ważne jednak aby były to zmiany na lepsze. Zawsze w sytuacjach kryzysowych możemy spojrzeć na inne państwa, które kryzys dotknął w o wiele większym stopniu. Na pewno nie poradziłyby sobie one same. Pomogła im wewnętrzna solidarność, a także wsparcie innych państw i Unii Europejskiej. Możemy mieć więc nadzieje, że gdyby kryzys w naszym państwie zrobił więcej zamieszania niż obecnie, to my również moglibyśmy liczyć na pomoc i wsparcie z zewnątrz. Taka świadomość działa nieco uspokajająco, chociaż wiadomo, że zdecydowanie bardziej cieszylibyśmy się, gdyby wszelkie kryzysy i problemy związane z gospodarką i finansami, omijały nas szerokim łukiem.