Świat polityki coraz bardziej izoluje się od społeczeństwa. Nie chodzi tu wcale o działania rządu na rzecz obywateli, a o samo zrozumienie sytuacji i wydarzeń dziejących się w sejmie. Media nieustannie bombardują nas doniesieniami o kolejnych aferach, pracach komisji czy planach działania. Mało komu udaje się być na bieżąco i ze zrozumieniem śledzić te informacje. Różne przedstawianie danej sprawy przez różne opcje polityczne jeszcze bardziej komplikują sprawę. Wszystkie te zagmatwania powodują, że obywatele z polityką chcą mieć jak najmniej wspólnego. Wykreowany obraz polityka jako osoby dążącej do władzy wyłącznie dla własnych potrzeb powoduje wrogie nastawienie społeczeństwa do funkcji rządzących. Taka sytuacja najgorzej odbija się podczas wyborów parlamentarnych. Kampanie wyborcze sprytnie prowadzone przy PR-owców jeszcze bardziej mącą w głowach. Wrogie nastawienie jednej partii do drugiej, wytykanie błędów w złym świetle stawia całą scenę polityczną. Rezultatem takich działań malejąca frekwencja wyborców. Wielu pytanych w sprawie swojego głosu odpowiada, że niema odpowiedniego kandydata, na którego mógłby głosować, a jeżeli ktoś im odpowiada to z partii mało znaczącej, która nie ma szans na wygraną, a więc taki głos będzie głosem zmarnowanym. Jest to bardzo nieodpowiedzialna postawa. Wybory zobowiązują nas jako obywateli państwa do zapoznania się z programem wyborczym i odnalezieniem takiego kandydata, który najbardziej będzie odpowiadał naszym poglądom politycznym. Nie sugerujmy się pozorną lepszą pozycją jednego ugrupowania nad innym. Głosujmy z własnym sumieniem. Jeżeli tak postąpi większość to wygrana, będzie odpowiadała faktycznemu nastawieniu społeczeństwa, a nie przekonaniom o silnej pozycji i braku możliwości zmiany. To nasza decyzja nawet ten jeden mały głos może zadecydować o dalszym rozwoju narodu i państwa. Nie bagatelizujmy sytuacji i nie pozostawiajmy dalszych losów samym sobie z przekonaniem, że jakoś to będzie. Bo owszem jakoś to będzie, ale przecież może być konkretnie, w odpowiedni sposób i z działanie na przód. Zapomnijmy na chwilę o przekonaniach wobec konkretnych polityków, a opowiedzmy się wyższym celem przyszłością Polski.